Wspólny album
Galeria zdjęć z wesela, którą wypełniają goście
Fotograf pokazuje wesele z jednej perspektywy. Goście mają setki zdjęć z pozostałych — z parkietu, ze stolików, z przygotowań. Ta strona jest o tym, gdzie te zdjęcia trafiają i co możecie z nimi zrobić.
Czym różni się od folderu w chmurze
Wspólna galeria weselna ma jedno zadanie: zebrać w jednym miejscu materiały od kilkudziesięciu osób, z których większość zrobi to raz, w trakcie zabawy, jednym kciukiem. Wszystko, co wymaga logowania, wybierania folderu albo instalowania czegokolwiek, odpada na tym etapie.
U nas gość skanuje kod QR, wybiera zdjęcia i wysyła. Nie zakłada konta, nie podaje adresu e-mail, nie widzi cudzych zdjęć. Wy dostajecie wszystko w panelu pary.
Oryginalna jakość, nie wersja z komunikatora
To jest różnica, którą widać dopiero przy druku. Komunikatory przycinają rozdzielczość, żeby oszczędzić transfer — zdjęcie, które wyglądało dobrze na ekranie telefonu, na fotoksiążce potrafi się rozsypać.
Pliki z galerii lecą prosto do naszego magazynu w takiej postaci, w jakiej wyszły z aparatu. Filmy również.
Kto widzi te zdjęcia
Tylko Wy. Gość widzi wyłącznie ekran wysyłania — nie przegląda tego, co dodali inni. To świadoma decyzja: ludzie wrzucają swobodniej, kiedy nie zastanawiają się, kto zaraz oceni ich zdjęcie.
Adres galerii jest niemożliwy do zgadnięcia, a strona wesela nie trafia do wyszukiwarek. W panelu możecie ukryć albo trwale usunąć każde zdjęcie.
Sposoby, których pary próbują najczęściej
Dysk Google albo Dropbox
Trzeba udostępnić folder i liczyć na to, że gość trafi w odpowiedni. Zdjęcia lądują wymieszane z cudzymi, bez porządku, a część osób nie ma konta i odpada na starcie.
Grupa na WhatsAppie albo Messengerze
Najwygodniejsze dla gości i najgorsze dla Was: komunikatory kompresują pliki, więc dostajecie wersje w gorszej jakości niż oryginał. Do tego wszystko miesza się z rozmową.
Hasztag na Instagramie
Działa tylko dla kont publicznych i tylko dopóki ktoś pamięta o hasztagu. Zdjęcia zostają na cudzych profilach — nie dostajecie oryginalnych plików do własnego albumu.
Prośba „prześlijcie mi zdjęcia”
Zadziała u kilku najbliższych osób. Reszta obieca i nie wyśle — nie ze złej woli, tylko dlatego, że po weselu życie wraca do normy.
Pobranie albumu
Cały album pobieracie jednym kliknięciem, w pliku ZIP, w oryginalnej jakości. Nie ma zaznaczania zdjęć po jednym ani limitu na pobranie. Album jest dostępny przez 365 dni od wesela, więc spokojnie zdążycie zgrać go na dysk albo do fotoksiążki.
Zdjęcia widzicie na bieżąco, także w trakcie wesela — nie trzeba czekać do końca imprezy.
Zobaczcie, jak to wygląda
Najszybciej przekonacie się na żywym przykładzie: otwórzcie stronę pokazową i spróbujcie dodać zdjęcie tak, jak zrobi to gość. Możecie też od razu stworzyć własną stronę za darmo i przetestować ją przez dwie godziny, zanim cokolwiek zapłacicie.